Zbigniew Woźniak z. 1/2011

Profilaktyka starzenia się i starości – mrzonka czy konieczność?

Na drodze ku zobiektywizowanemu, a przy tym pozytywnemu myśleniu o starości zbyt często spotykamy jednowymiarowe, biegunowego postrzeganiezmedykalizowane obrazy starości), albo też przekaz zdominowany jest zbyt optymistycznymi modelami starości, przypominającymi swoiste manifesty charakterystyczne dla grup mniejszościowych, co niezbyt służy obiektywizacji położenia i potencjału seniorów (wersja często spotykana wśród aktywnych społecznie ludzi starszych i/lub organizacji seniorskich). zarówno procesu starzenia się, jak i samych seniorów – albo traktuje się i prezentuje starość oraz starzenie się jako dramat jednostkowy, czas przepojony cierpieniem i beznadzieją, okres analizowany wyłącznie przez pryzmat deficytów i patologii, kosztów utrzymania, leczenia i opieki najstarszego pokolenia)
Oba te sposoby prezentowania starzenia się i starości niezbyt nadają się do budowania programów promocyjno-profilaktycznych warunkujących poprawę/utrzymanie jakości życia w ostatniej fazie życia człowieka – artykuł uzasadnia sensowność i konieczność włączenia do programów prewencyjnych także działań pozazdrowotnych adresowanych również do innych kategorii społecznych niż seniorzy, lokując je w szerszym kontekście polityki społecznej wobec starości i ludzi starych.

 

Strona wykorzystuje pliki cookie (tzw. ciasteczka) do prawidłowego działania lub w celach statystycznych. Ustawienia dotyczące plików cookie można zmienić w opcjach przeglądarki internetowej. Dodatkowe info: wszystkoociasteczkach.pl.

Zaakceptuj pliki cookies z tej strony.