Jan Winiecki z. 4/2009
ŹRÓDŁA NIEZNISZCZALNOŚCI KOLEKTYWISTYCZNYCH UTOPII A ZAGROŻENIA DLA WOLNOŚCI (NIE TYLKO EKONOMICZNEJ) ESEJ POLEMICZNY

Esej stara się odpowiedzieć na pytanie o niezniszczalną atrakcyjność kolektywistycznych utopii. Autor zaczyna od przypomnienia, dlaczego upadł system komunistyczny. Wskazuje najpierw niespełnione obietnice systemu ekonomicznego komunizmu, a następnie idzie o krok dalej i stwierdza, że na podstawie naszej wiedzy (nie tylko ekonomicznej) obietnice te nie tylko nie zostały zrealizowane, lecz przede wszystkim były nierealizowalne.
W kolejnej części eseju autor zwraca uwagę na fakt, że utopie bez władzy kończyły tak samo, jak utopie przy władzy. Podkreśla on, że przez kilkaset lat grupy ochotników tworzyły lokalne kolektywistyczne utopie z pobudek religijnych lub ideologicznych, ale wszystkie one kończyły się po kilku lub kilkudziesięciu latach niepowodzeniem.
W części czwartej autor koncentruje się na dwóch kluczowych dla eseju zagadnieniach. Po pierwsze, wskazuje na protagonistów kolektywizmu, których nie przekonają żadne, niewątpliwe osiągnięcia kapitalistycznej gospodarki rynkowej. Są to przede wszystkim trzy intelektualnie wpływowe grupy: pisarze i artyści, ideolodzy kolektywizmu oraz duchowieństwo. Wszyscy oni głoszą altruizm i widzą swą rolę jako awangarda prób stworzenia „nowego (oczywiście lepszego!) człowieka” i zaprowadzenia „sprawiedliwości społecznej” (cokolwiek by to miało oznaczać). Wszyscy też widzą kłujące w oczy niepowodzenia swoich poczynań. Ich wrogość wobec sukcesów kapitalizmu, opartego na oświeconym interesie własnym, jest wrogością tych, którym się nie udało.
Mając na względzie szkody ekonomiczne, jakie niesie ze sobą kolektywizm, autor wskazuje na możliwe strategie intelektualnego przeciwdziałania. Przy czym w swoich propozycjach autor nie ogranicza się do propozycji oddziaływania na ludzi nieuprzedzonych do kapitalizmu (spisując na straty powyższe trzy grupy). Idzie on o krok dalej i zwraca się do tej części przeciwników kapitalizmu, którzy cenią sobie demokratyczne państwo prawa. I ostrzega, że zwalczając ten pierwszy podkopują to drugie, w historii ostatnich kilkuset lat bowiem nie zdarzył się ani jeden przypadek stworzenia demokratycznego państwa prawa, które jednocześnie nie byłoby kapitalistyczną gospodarką rynkową. Tak więc lista potencjalnych obrońców kapitalistycznego rynku może być bardzo obszerna.


 

Strona wykorzystuje pliki cookie (tzw. ciasteczka) do prawidłowego działania lub w celach statystycznych. Ustawienia dotyczące plików cookie można zmienić w opcjach przeglądarki internetowej. Dodatkowe info: wszystkoociasteczkach.pl.

Zaakceptuj pliki cookies z tej strony.